Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olej. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 maja 2014

Olejek z ekstraktem z migdałów

Witajcie!
Dziś, krótko szybko i na temat :)
Czyli zapraszam na recenzje olejku Vatika


Od producenta: 
Dabur Vatika Almond Enriched Hair Oil zawiera odżywcze ekstrakty z migdałów, sezamu i oleju kokosowego. Ta wyjątkowa formuła pomaga zmiękczyć, nawilżyć i doprowadzić do odpowiedniej formy włosy - dając Twoim włosom jedwabistość, miękkość i lśnienie.

Moje zdanie: 
Olej, który na pewno nie należy do moich faworytów. Po pierwsze nie lubię go za jego niebywale mocną woń sezamu. Dla mojego kinola on po prostu capi. A trzeba nadmienić, że zapach pozostaje z nami na długo. Nie lubiłam go na włosach, a tym bardziej nie lubiłam go jako dodatku do peelingów. Drugi minus jak dla mnie, to skład. Wiem że wiele z was uwielbia oleje na parafinie, ja jestem na nią cięta i nie potrafię się przestawić. 
Trzeci minus zyskuje ode mnie za to jak topornie się zmywa z moich włosów. (Wymaga przynajmniej 2-krotnego mycia mocnym szamponem). Czwarty minus zyskuje za efekt siania i gniazda na włosach. 
Plusy dostaje za piękny złocisty kolor, cenę i to że włosy po nim cudnie lśnią. 
Ten olej zdecydowanie nie przypasował mojej czuprynie jednakże wiele dziewczyn za nim przepada i go chwali. Tutaj najlepiej zastosować złotą zasadę "jak nie spróbujesz to się nie dowiesz". 

Recenzje innych olejów Vatiki:




Ocena: 4/10
Cena: okolice 14-17 zł  w zależności od sklepu, często na promocjach
Skład: Paraffinum Liquidum, Canola Oil, Palm Oil, Olea Eurpoaea (Olive) Oil, Sesamum Indicum (Til) Oil, Phenyl Trimethicone, Prunus Amygdalus Dulcis (Almond) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Parfum, Avobenzone, Vitamine E Acetate, Rosemarinus Officinalis (Rosemary )Oil, Tert Butyl Hydro Quinone, CI 12010, CI 12740.

wtorek, 18 marca 2014

Mój ulubiony olejek na końcówki!

Witajcie!
Ten post jest pisany po raz 3 gdyż bloger nie był na tyle miły aby zapisywać go lub publikować. Mimo to mam nadzieje że przy pisaniu tego samego po raz trzeci nie straciłam na swym obiektywizmie i polocie ;) 
Zapraszam na recenzje mojego faworyta, którego mam od ponad pół roku.



Od producenta:
Olej z pestek malin otrzymuje się z ziaren malin metodą tłoczenia na zimno, nie jest poddawany rafinacji ani filtracji. Ma żółte zabarwienie oraz piękny, malinowy zapach.
Stanowi bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych (omega 3 i omega 6), karotenoidów oraz alfa i gamma tokoferolu, kwas elagowy, który wykazuje działanie antynowotworowe, przeciw wirusowe i przeciw bakteryjne.
Działa:
  • przeciwalergicznie,
  • nawilżająco,
  • przeciwzapalnie,
  • zapobiega powstawaniu zaskórników,
  • pobudza regenerację skóry, wspomaga gojenie się ran,
  • zawiera naturalny filtr przeciw słoneczny.
Olej z pestek malin jest idealny dla skóry suchej ze skłonnością do podrażnień, trądzikowej i dojrzałej. Polecany jest szczególnie do pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Należy nanieść opuszkami palców kilka kropel oleju na skórę i delikatnie wmasowywać aż do całkowitego wchłonięcia.  Efekt to aksamitna  lecz nie tłusta w dotyku skóra. Można mieszać  go również z mleczkiem, kremem i  balsamem. Wchłania się bardzo dobrze, nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
Olej może być stosowany również jako dodatek do kosmetyków.
Nadaje się do masażu oraz jako dodatek do peelingów. 

Moja opina:
Kupiłam ten olejek pod wpływem impulsu i nie żałowałam tego ani chwilki. Mimo że olejek ten mało nie kosztuje. W sumie nabyłam go z myślą o końcówkach ale oczywiście nie byłabym sobą gdybym raz nie spróbowała nałożenia go na całą długość. Efekt był bardzo zbliżony do tego jaki uzyskiwałam przy nakładaniu olejków Alttery, dlatego też precedensu tego nie powtórzyłam gdyż szkoda mi było mi tego cennego olejku. Jako kosmetyk do zabezpieczenia końcówek spisał się idealnie. Nie musiałam się martwić o supełki czy rozszalałe odnogi końcówek. Wszystko było ładnie proste i bardzo milutkie w dotyku. Dodatkowo dzięki regularnemu stosowaniu mogłam wydłużyć odstępy czasowy przy podcinaniu końcówek!
Stosowałam go również do buzi i tutaj również bardzo fajnie się sprawdził. Uratował moją zmaltretowaną skórę po źle wykonanej mikrodermabrazji i sprawił że nie stało preludium do czegoś znacznie gorszego. Cudnie nawilżał skórę i ukoił podrażnienia, zaczerwienienia też całkiem szybko zeszło więc możliwe że się do tego przyczynił. Nie zapychał moich porów i sprawdzał się latem jako zabezpieczenie że ostre słońce nie dopadnie mnie w chwilach nieuwagi.
Jak dla mnie to bardzo fajny olejek do którego na pewno powrócę.
Olej ma piękny złoty kolor i specyficzny zapach, który może przeszkadzać aczkolwiek posiadam kosmetyki które bardziej działają na nos. 
Minusem tego olejku, a raczej jego opakowania, jest to że jest w szklanej buteleczce. Cały czas miałam wrażenie że za chwile coś pójdzie nie tak i będę miała cudnie nakarmione panele a nie końcówki. Na plus możemy policzyć to że od razu mamy pipetę, która ułatwia sprawę wydobywania olejku. Niestety etykietka jest papierowa i po 2 pierwszych tygodniach została zalana dlatego też zdjęcia pochodzi ze strony producenta. 
Dopiero pisząc tą recenzje zorientowałam się że marka pochodzi z moich okolic!

Ocena: 9/10
Cenna :21-30 zł

+
Ja swój olej zakupiłam w sklepie ze zdrową żywnością (link poniżej) ale jak widać w całkiem łatwo go namierzyć przez internet. Również na allegro widziałam sporo aukcji z nim w roli głównej.
Strona producenta   Zielarnia lawenda   Cztery pory roku   Krople urody    Vis Vitalis 

 

piątek, 27 grudnia 2013

Olej na głowie z czarnuszki - Vatika Black Seed

Witajcie! 
Jakoś dawno nie było recenzji żadnego produktu do włosów. Jakoś te peelingi i paznokcie ostatnio zawładnęły blogiem. Dziś recenzja oleju, który to testowałam od końca kwietnia. Odwlekę dostałam od mojej siostry i mimo iż jest ona nie wielka to przez wydajność tego produktu mogę się powiedzieć co nie co :)
Nie przedłużając zapraszam na recenzje. 
źródło
Od producenta:
Olejek marki Dabur Vatika Naturals zapewnia włosom zdrowy blask i pełne odżywienie. Przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów, zwłaszcza suchych, wypadających.
Dobroczynne, lecznicze właściwości czarnuszki znane były już 2500 lat temu. Czarnuszka stosowana była  w medycynie naturalnej, kosmetologii oraz w kuchni jako przyprawa o wielu cudownych właściwościach.
Produkt zapobiega łamliwości włosów, wzmacnia cebulki i poprawia kondycję włosa. Niweluje uporczywy świąd czy nawet łupież. Olejek z czarnuszki nawilża skórę głowy, dzięki czemu zapobiega jej nadmiernemu przesuszaniu. Jest to produkt idealny dla osób, których kondycja włosa znacznie się osłabiła. Olej z czarnuszki to bogate źródło witamin i minerałów.

Moje zdanie:
Olej ten ma ciemną barwę, niebywale przypominał mi w tym olej z dyni. Zapach przyjemny, który na początku może męczyć. Potrafi utrzymać się na włosach przez parę godzin, na szczęście jego intensywność maleje wraz z czasem. Co ciekawe to jeden z najrzadszych olejów jakie miałam. Płynność czarnej Vatiki przekłada się na jej wydajność - czasem mam wrażenie że jest to olej "bez dna", nigdy się nie skończy. Olej uwielbia uciekać, spływać, pryskać i wszystko to co niegrzeczne oleje robią na złość włosomaniaczką. 
A teraz przejdźmy do działania, które jakby nie było jest tu najważniejsze.
Zaskoczę was jak powiem że olej ten kinola nie urywa? Nie? Tak?
To niezły olej, który mija się lekko z zapewnieniami producenta. Szału u mnie nie wywołał gdyż to kolejny produkt który lubi z lekka wyprostować skręt. Niestety nie wpływa jakoś spektakularnie na połysk włosa. Błysku jak z czerwonego dywanu nie ma co się spodziewać, raczej coś w stylu alfabetu morsa puszczanego przez zdychającą latarkę. Nie sprawdził się jako produkt na wypadanie włosów.  Mimo to jestem zadowolona z tego olejku. Sprawił że włosy są miękkie, jest niebywale wydajny, a to ze czasem potrafi obciążyć włosy to tylko szkopuł (pewnie moja wina)
Ja najbardziej lubię nakładać olej na  2-3 godziny przed myciem i tak przeważnie go stosowałam. Czasem lądował jedynie na 30 minut i nie było widać jakieś wielkiej różnicy. 
Co ciekawe zmywając go BD ten pienił się jak wściekły!
Moja odlewka - jeszcze tyle mi zostało!

Ocena: 6/10
Cena: ok. 17- 20 zł
Skład: Paraffinum liquidum, Elaeis guineensis Oil, Canola Oil, Phenyl trimethicone, parfum, Olive Fruit Oil, Avocado Fruit Oil, Lawsonia inermis Leaf Extract, Black Seed Extract, Rubus fruticosus Extract, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Rosemary Leaf Oil, Tocopheryl Acetate, BHT, Alpha Isomethyl ionone, Benzyl Alcohol, Lilial, Citral, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Lomonene, D&C Red No.17 (CI 26100), D&C Yellow No.11 (CI 47000), D&C Green No.6 (CI 61565)

*opis producenta jak i skład pochodzą z tej strony

wtorek, 19 marca 2013

Migdały i papaja na włosach

Witajcie :)
Jak ostatnio pisałam z olejkiem kokosowym przestaliśmy się za bardzo lubić, dlatego też musiałam zaleźć zastępce do olejowania włosów. Połączyłam tą potrzebą z chęcią przetestowania olejków z Alterry.
Szukałam brzozy i pomarańczy, ale niestety nie było dlatego też skończyłam z migdałów i papai. 
Tak czy siak zapraszam do recenzji :)

Od producenta:
Dobroczynna, relaksująca pielęgnacja.
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Olejek do masażu Alterra został opracowany specjalnie do dobroczynnego, regenerującego masażu wspomagającego ukrwienie i zapobiegającego napięciom mięśni. Wartościowe połączenie olejku migdałowego, wyciągu z papai oraz oleju z pestek winogron rozpieszcza skórę. Olej z jojoby i olej sezamowy dostarczają wyjątkowo intensywnej pielęgnacji i pozwalają jednocześnie zachować elastyczność skóry. Olejek do masażu Alterra łatwo się wchłania. Ciepły, owocowy zapach ożywia zmysły. 

Moja opinia:
Muszę na początek powiedzieć, że ten olejek na razie testowałam jedynie do olejowania włosów, i w tym poście w pełni o tym. Może później poddam go testom pod innym kontem. 
Mój olejek już jest z tej serii z pompką co mu się niebywale chwali. Ułatwia to jego aplikację. Żałuje za to że tej szklanej buteleczki. Cały czas obawiam się żeby mi się nie wymsknęła z tłustych dłoni, co może mieć przykry skutek. Następnym ważnym krokiem w ocenie tego olejku jest jego skład. Mnie on niesamowicie przypadł do gustu, a raczej moim włosom. Mieszanka olej min. sojowy, rycynowy, z słodkich migdałów, kiełków kukurydzy, sezamowy, pestek winogrona, i oliwek, jak najbardziej sprawdza się przy moich wysoko porowych włosach.
A teraz przejdźmy do najważniejszego. Czyli efektów.
Co mnie zaskoczyło, najlepsze efekty są jak pozostawię olej na 2-3 godziny, niż na całą noc. 
Olejek poprawił błysk włosa. Są niesamowicie sypkie ( jeszcze lepiej niż po vatikce kokosowej) efekt można porównać do tych z reklam. Na dodatek są niesamowicie miłe w dotyku- potrafię teraz miziać się nimi godzinami. 
Czyli całkiem przyjemny produkt, który spowoduje że nasze włosy będą mięciutkie i lepiej będą się układały. Dodatkowo nie brudzi nam pościeli/ koszulek. 


Ocena: 6,5/10
Cena: w zależności czy z pompkom czy nie od  17-23 zł
Skład: Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Zea Mays Germ Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Carica Papaya Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Limonene, Tocopherol, Linalool, Geraniol, Helianthus Annuus Seed Oil, Citral, Citronellol, Farnesol.

Podsumowanie 2 tygodnia wyzwań. 
Jestem z siebie niesamowicie zadowlona. Ja człowiek uzależniony od napojów gazowanych wytrwałam! Niestety na sumieniu mam małą butelkę coca coli i wody gazowanej, gdyż w obu przypadkach byłam niesamowicie spragniona a w kiosku nie było niczego nie gazowanego ( były soki marchwiowe, których nie lubię).  Chipsów nie było w 100% w moim menu :) 
Teraz znów czas na ciężkie czasy- tydzień bez słodyczy ;<

piątek, 8 marca 2013

Kokos na ratunek włosów, ulubieniec?

Witam raz jeszcze :)
To ostatni post w tym tygodniu, niestety mam zjazd co się równa brakiem czasu :(
Dziś o czymś co mi niezmierne pomogło na początku mojej pielęgnacji włosowej.
Czyli słynny Olejek kokosowy Vatika 


Opis: Intensywnie działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące. Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi, poprawoa ukrwienie skóry głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego uwalnia od stresu i napięć.*

 Moje zdanie: 
Ten produkt był moim drugim olejem do włosów (pierwszy to powszechnie zdana oliwa z oliwek ) i na początku byłam pełna nadziei.Oczywiście najbardziej cieszyło mnie to że ten olej ma niesamowicie dużo pozytywnych opinii oraz że to kokos, którego zapach akurat uwielbiam. Pierwsze nałożenie na włosy było istną porażką- za nim nałożycie poczytajcie o sposobach nakładania. Później powalił mnie jego zapach, tu niestety nuta kokosowa mnie męczyła niż zachwycała ale i do tego przywykłam. Na szczęście z kolejnymi użyciami było coraz lepiej!
Co ten olej zrobił dla moich włosów?
Z bardzo suchych, które wręcz były nieprzyjemne w dotyku, stały się lekko suche (w sposób znośny). 
Ograniczyło się puszenie, chodź nie zniknęło całkowicie. Poprawił się naturalny skręt co widać gdy nie nakładałam żadnego stylizatora. Włosy były sypkie. Stan końcówek znacznie się poprawił, z odpowiednim zabezpieczeniem nie widuje rozdwojonych końców. Pomógł ograniczyć wypadanie włosów. Włosy błyszczały się niesamowicie.
Niestety gdy stan włosów się poprawił i są bardziej odżywione, ten olej przestał mi służyć.
Obstawiam że tu wpływ ma porowatość moich włosów, dlatego nadal uważam ten olej za niesamowity! Na razie go odstawiam, później wrócę do niego i będę używać sporadycznie.

Ocena: 9/10
Cena: 15 zł
Skład: Coconut oil (Cocos nucifere oil), neem (Azadirachta indica Leaf extract), brahmi (Centella asiatica Plant extract), fruit extracts of Amla , bahera and Harar (extracts of emblica officinalis Terminalia belirica and Terminalia chebula), kapur kachri (Hedychium spicatum rhizome extract), henna (Lawsonia inermis leaf extrac), milk (lac)
rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil ), lemon oil (Citrus limonum oil), TBHQ (t-butyl hydroquinone), fragrance*

*informacje oraz zdjęcie pochodzi ze strony http://www.helfy.pl
Dzięki mojemu Kotu powstała zakładka Moje włosy- obrazowy dziennik stanu moich włosów.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...