Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ekspresowy ratunek dla dłoni - wykorzystaj to co leży i zalega na półce!

Witajcie! 
Jak mogliście już się zorientować jednym z moim ulubionych zajęć jest szukanie alternatywnego zastosowania rzeczy/produktów. Produkty spożywcze i kosmetyki to obecnie ulubiona dziedzina eksperymentowania. Dodajcie do tego moją niechęć do wyrzucania niezużytych kosmetyków (mimo iż potrafią być okropnymi bublami) i mamy pewność że znajdę sposób jakieś alternatywny sposób użycia.

W ten oto sposób przez eksperyment stworzył się duet do rąk. 
Peeling do stóp BeBauty + Maseczka Nawilżająca Evitte = Ekspresowy ratunek dla dłoni

Peeling był moim wielkim rozczarowaniem jeśli chodzi o pielęgnację stóp. Jako że do dłoni nie potrzebuję już tak mocnego zdzieraka jak do stóp, to tutaj ten peeling spisał się lepiej. Faktycznie dłonie najczęściej peelinguje tym samym zdzierakiem co ciało - taki zabieg przy okazji. Jednak peeling stał i czekał nie wiadomo na co, więc stwierdziłam czemu nie? 
Maseczka nawilżająca również leżała i leżała. Zraziła mnie do siebie tym tłustym filmem i nie mogłam się jakoś przekonać aby zużyć drugą saszetkę na twarz. Nie chciałam jej wyrzucić bo mimo iż nie kosztowała wiele to nie lubię marnować kosmetyków. Dlatego doszłam do wniosku że dlaczego mają nie skorzystać na tym moje dłonie? 
Okazało się że to połączenie było naprawdę niezłe. Zabieg przeprowadziłam po jakiś wyjątkowym parszywym zadaniu domowym, które doprowadziły moje dłonie do nieciekawego wyglądu. No i oczywiście że jak się dorobiłam lekko zmarnowanych dłoni to zaraz znajomi chcą się spotkać, rodzina się zlatuje i gdzie tu iść z takimi grabiami do ludzi?! 
No to pach, szybki peeling, który ładnie złuszczył przesuszony naskórek i wygładził to co pozostało. No to od razu nałożyłam nawilżającą maseczkę z parafiną. Maseczka ładnie podkreśliła efekt wygładzenia no i jak to parafina stworzyła efekt (sztucznego) mocnego nawilżenia. 
Jako produkty, które leżały i nie zachwycały, stwierdzam że całkiem dobrze spisały się w nowym wydaniu. 
W ten o to sposób zużyłam to co zalegało a i dłonie prezentowały się dobrze. 
Czy wy też zmieniacie docelowe zastosowanie kosmetyków?

wtorek, 20 sierpnia 2013

Peeling do stóp BeBauty-co się kryje w tej małej tubce?

Witajcie!
Kiedyś na blogosferze były głośno o peelingu do stóp z biedronki. Niestety nie załapałam się na dawną wersję, ale gdy tylko pojawił się jego zamiennik postanowiłam kupić z myślą a nóż będzie to ten sam peeling tylko w nowym opakowaniu.


Od producenta:
Złuszczający, kremowy peeling do stóp skutecznie usuwa zrogowacenia i zgrubienia naskórka pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. Specjalnie dobrane składniki aktywne przyspieszają naturalne procesy odbudowy i regeneracji komórek naskórka.

Moja opinia:
Jak wspomniałam liczyłam że ten peeling będzie równie dobry jak jego poprzednik. Niestety przeliczyłam się niesamowicie. Peeling ten jest BEZNADZIEJNY! Peeling jest kremowy z małą ilością drobinek, które na dodatek znikają podczas próby peelingowania stóp. Zapach jest wyczuwalny jedynie gdy wąchamy produkt w tubce. Nie mam co się rozwodzić, gdyż jest to bubel nad bublami. Pamiętajcie omijajcie go szerokim łukiem, bo mimo że cena niska to jakoś produktu równie mała. 

Ocena:1/10
Cena: 3-4zł
Skład:

 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Mój ulubony żel do twarzy-BeBeauty

Witajcie! 
Dziś recenzja mojego ulubieńca, który podbił mojej serce. Pewnie znacie go już dobrze, ale pochwał nigdy nie za wiele! O jego bracie, którego również polubiłam możecie poczytać tutaj Nie wiedzieć czemu mam słabość do całej trójki tych żeli, każdego spróbowałam, posmakowałam i osądziłam ;) Nie przedłużając przejdźmy do rzeczy.



Od producenta:
Skutecznie oczyszcza skórę twarzy z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, zapobiegając błyszczeniu się twarzy. Peelingujące mikrogranulki łagodnie złuszczają naskórek, wygładzają i odblokowują pory. Zawarte w żelu wyciąg z cytryny rewitalizuje i poprawia kondycję skóry. Zapewnia optymalny poziom nawilżenia. Skóra po użyciu żelu jest głęboko oczyszczona, wygładzona i odświeżona.
    -dokładnie oczyszcza z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum
    -zapobiega błyszczeniu
    -wygładza
    -zachowuje naturalny poziom nawilżenia
    Moje zdanie:
    Żel ten stał się moim ulubieńcem od pierwszego użycia. Lubie w nim wszystko! Zapach, który jest bardzo odświeżający - po męczącym dniu, późnym wieczorem kiedy myślę o tym żeby przyciąć komara a nie o myciu zębów twarzy i całej masy innych koniecznych zabiegów upiększających, ten zapach sprawdza się gdyż daje mi wrażenie że mam jeszcze dość siły na to żeby umyć kły i doczołgać się do mego posłania. Uwielbiam ilość drobinek jakie w sobie ma - jak wiecie jestem fanatyczką dobrego ścierania. Tutaj drobinek jest mnóstwo i doskonale radzą sobie z zdzieraniem tego co nie potrzeba przy tym nie podrażniając nas. Czego chcieć więcej? Lubię w nim to jak dobrze oczyszcza mi buziulkę. Jest czysta i nie ściągnięta nie podrażniona i odświeżona. 
    Oczywiście nie oczekujmy od tego żelu że zostawi nam twarz nawilżona, gdyż to nie jego zadanie. Jak również nie wierzmy że jedynie żel uda nam się zwalczyć trądzik. Mimo to ten żel spokojnie może stanąć obok mojego drugiego ulubieńca z La roche i go zawstydzi tym że za taką cenne może być równie dobry jak ten z lepszej półki. 
    Nie wiem czy moje wypociny pochwalne was przekonały ale wierzcie mi że ten żel jest cudowny! I na prawdę sprawuje się bardzo dobrze, a do tego dodajmy że jest tani.
    Ocena: 9.5/10
    Cena: 4,99
    Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyethylene, Glicerin,  PEG-7 Glyceryl Cocoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Propylene Glycol, Citrus Limonum Friut Extract, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Crossopolymer, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Retinyl Palmitate, Mannitol, Cellulose, Hydroxpropyl Methylcellulose, Tocopheryl Acetate, Parfum , Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazoinone, CI 16255, CI 77007, CI 42090.

    wtorek, 14 maja 2013

    Mango z Biedronki. Czy dobre?

    Witajcie :) 
    Dziś mam kolejną recenzje produktu z Biedronki. 
    Nie tak dawno temu pokusiłam się na peeling do ciała, gdyż nie zawsze mam czas i ochotę tworzyć domowy specyfik, a że akurat byłam w biedronce i on też tam był, to pomyślałam a czemu nie?

    Od producenta:
    Peeling do ciała pachnący owocem mango dokładnie oczyszcza i wygładza powierzchnię skóry. Naturalne substancje peelingujące usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Skóra po użyciu preparatu jest gładka, czysta i promienna.
    * Łupinki orzecha włoskiego – głęboko oczyszczają i peelingują skórę.
    * Czarna porzeczka – delikatnie peelinguje i neutralizuje działanie wolnych rodników. Zawiera olej bogaty w kwasy Omega 6, który sprawia, że skóra jest młoda i promienna.
    *  Ekstrakt z mango – chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, aktywuje proces regeneracji, nawilża oraz zwiększa jej jędrność i elastyczność. Odżywia i rewitalizuje, poprawia ukrwienie i koloryt skóry..
    *  Gliceryna – działa zmiękczająco, nawilżająco na skórę.


    Moje zdanie:
    Zacznę chyba od największego plusa tego peelingu- jest nim opakowanie! Pudełko z dość twardego plastiku przeżyło parę upadków z wysokości i nadal jest całe, co zalicza się do + gdyż zdarza mi się mieć problemy z maskami, peelingami po tym jak połamie niechcący pudełeczka.
    Tak też wiecie że polubiłam pudełko, a co z produktem?
    Produkt sam w sobie mnie nie zachwycił. Jak jedna z wielu spodziewałam się czegoś lepszego? Mocniejszego? Peeling miał dość sztuczny zapach, i na szczęście szybko ulotny. Na dodatek konsystencja była nazbyt leista, przez co większe drobinki lubiły spływać i uciekać hen daleko... Co za tym idzie kiepsko zdzierał i był mało wydajny. Ale żeby nie wypaść tak kiepsko peeling ten był zabezpieczony wieczkiem, co na pewno przypadło do gustu dziewczyną, które lubią wiedzieć że pierwsze otworzyły dany produkt.
    Niestety jego skład również nie zachwyca. 
    Podsumowując mamy delikatny szybko spływający o kiepskim zapachu peeling zamknięty w dobre pudelku, które służy mi do tworzenia domowych zdzieraków- ale o tym już w następnym wpisie :)

    Cena: 7/8 zł?
    Ocena: 5/10
    Skład:


    piątek, 10 maja 2013

    Rewelacyjny żel do twarzy! Cudo BeBeauty!

    Witajcie!
    Mam przyjemność powrócić do was po dość sporej przerwie. Lekkie zamieszanie rodzinne zajęło mi więcej czasu niż zakładałam ale na szczęście już po wszystkim. Teraz już tylko sesja może mnie odciągnąć, ale mam nadzieje że jej się to nie uda. Tak czy siak, WITAJCIE PONOWNIE :)
    Bardzo dziękuje obserwatorom, którzy dołączyli do mnie podczas mojej nieobecności. To miła niespodzianka dla mnie.
    Nie przedłużając i nie jęcząc zapraszam na recenzje produktu który stał się mi niesamowicie bliski parę miesięcy temu.

    Od producenta:
    Hypoalergiczny preparat w postaci żelu micelarnego delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy i oczu. Struktury micelarne zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Zawarty w preparacie d-panthenol zapewnia naturalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra staje się gładka i czysta. Odzyskuje uczucie świeżości i komfortu.

    Moja opinia:
    Przyznam szczerze że po ten produkt chwyciła przypadkiem. Poszukiwałam na już żelu do mycia twarzy, który byłby łagodniejszy od moich codziennych ulubieńców. Będąc przy okazji w biedronce postanowiłam zaryzykować jak moja skóra po kwasach na niego zareaguje. Byłam pozytywnie zaskoczona jego działaniem!
    Zacznę od tego że super sprawdził się jako produkt do demakijażu. Czy jest to makijaż delikatny czy typowo wieczorowy(tu trzeba jednak odrobinę więcej produktu), żel usuwa wszystko! Na dodatek nie podrażnił mi okolicy oczu- co często się zdarza.(Nawet zrobiłam test na mocne tarcie i okolicy oczu i "przypadkowym" otwieraniem oczy- test wypadł rewelacyjnie)
     Jako produkt do demakijażu jestem nim zachwycona!  
    Jeśli chodzi o jego działanie pod kontem bardziej pielęgnacyjnym, to również się sprawdził. Ładnie oczyszczał nie wysuszał. Faktycznie łagodził podrażnienia. Mogę z ręką na sercu polecać go nawet tym bardziej wymagającym.
    Zaskakujące jest to, że w tym wypadku nie spotkamy się z epicką bajką od producenta bez pokrycia. Ten płyn jest naprawdę tak dobry jak o nim się mówi!
    Żel z dobrą kosystencją, który nie pieni się zawitał na moją półkę i  zostanie tam na dłużej. Na co dzień stosuję go raczej jako produkt do demakijażu, niż żel oczyszczający.
    Zanim zdążyłam napisać recenzje, żel zmienił już szatę graficzną :)

    Jeszcze tylko smutna wiadomość, którą wyczytałam dziś. Niestety płyn micelarny z Biedronki ma zostać WYCOFANY!

    Ocena: 9.9/10
    Cena: 5 zł  chyba że ktoś woli przepłacić to 25 zł
    Skład: Aqua, Propylene Glycol, Disodium Cocoamphodiacetate, PEG-40. Hydrogenated Castor Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Poloxamer 184, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Peat Extract, Propylene Glycol (and) Sophora Japonica Flower Extract, Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Citric Acid, Parfum, Menthylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone.
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...