czwartek, 7 lutego 2013

Koktajl owocowy(dla urody) zimą? Nic prostrzego!

Nie byłabym sobą gdybym nie weszła do drogerii i nie kupiłaby czegoś nowego chociaż mam pełne półki produktów do zużycia. Tym razem padło na Koktajl owocowy podobno naturalny....

Od producenta:
60 sekundowa maseczka do włosów ocet z malin & koktajl owocowy, o świeżym zapachu malin, zawiera wysoko skoncentrowane składniki aktywne, które wnikają głęboko we włosy, zapewniając skuteczność działania już po 1 minucie od nałożenia. Seria Nature therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów. Bez parabenów, SLES i SLS. Wyjątkowa formuła zawierająca ocet z malin, zamyka łuski włosów, zakwaszając je, dzięki czemu włosy łatwiej się rozczesują i są bardziej odporne na łamanie. Nadaje włosom piękny połysk i przywraca miękkość. Koktajl owocowy normalizuje warstwę rogową skóry, uaktywnia metabolizm białek niezbędnych do budowy włosów, działa nawilżająco i wygładzająco.
Moje zdanie:
Po pierwsze muszę przyznać że wihajster zamykająco-otwierający był tym co najbardziej mnie zaciekawiło i chyba skłoniło do zakupienia tej maseczki. Mogę tylko powiedzieć iż zdobył moje serce ;)
Co do zawartości...Maseczka faktycznie idealnie nada się do 2 aplikacji  jak zapewnia producent. Tylko warunek jest taki, że tych włosów nie ma się za dużo ani nie są  za długie. Maseczka jest w postaci kremu, który ani nie jest nazbyt gęsty i również nie ścieka z włosów- czyli konsystencja idealna. Przyjemny zapach choć mi osobiście jakoś nie kojarzy się z malinami, ale mój nos zawsze byl spaczony.
Maseczkę trzymałam nie 60 sekund a 30 minut i efekt był taki że moje włosy prawie całkowicie się wyprostowały, były przyjemne w dotyku lecz oklapnięte tuż u nasady, a końcu miałam puch!  A ich poblask był wyraźniejszy, wręcz porównywalny do efektów po nafcie kosmetycznej.

Ocena:4,5/10
Cena: 3 zł
Skład: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcolol (and) ceteareth-20, cetrimonium chloride, polyquaternium-70 (and) dipropylenie glycol, isopropyl myristate, trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 pareth-5 (and) C11-15 pareth-9, dicapryl carbonate, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, acetum, prunus armeniaca fruit extract, prunus persica fruit extract, pyrus malus fruit extract, polysorbate 80, propylene glycol, rubus idaeus fruit extract, cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol, amodimethicone, guar hydroxypropyltrimonium chloride, quaternium -91 (and) cetrimonium methosulfate (and) cetearyl alcohol, hydrolyzed rice protein, parfum, steareth-21, steareth-2, phenoxyethanol (and) ethylhexylglycerin, methylisothiazolinone, citric acid, triethanolamine, CI 16255.

15 komentarzy:

  1. Używałam jej-fantastyczny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam z tej serii kąpiel do włosów, pięknie pachnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię produkty, których nie trzeba długo trzymać na łbie;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm.. nigdy nie próbowałam maseczek do włosów z firmy Marion.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś maseczkę do twarzy z Marion - również z tym samym otworem ;) I bardzo ją polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale czytałam, że świetnie się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie przyznałaś, że założyłaś bloga ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że nie mam wielkiego dostępu do tych kosmetyków, szczególnie, że tyle dobrych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię w Liebster Award na moim blogu monacosmetics.blogspot.com Jeżeli masz ochotę wziąć udział będę bardzo zadowolona. Zapraszam Cię do udziału w zabawie ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jednak nie spróbuję tej maseczki. Ja mam naturalnie włosy oklapnięte u nasady i puszące się na końcach, więc nie potrzeba mi takiego efektu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. skład mi nie odpowiada bo ma silikony :P mało, ale jednak ma.
    Co do Twoich włosów:
    1. Może masz w odżywkach/maskach proteiny i Twoim włosom nie służą? ;-/ albo po prostu je przeproteinowałaś?
    2. Nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać.

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze, że opisałaś tą maseczkę, moja siostra uwielbia takie kupowac to jej powiem, żeby na ta uważała bo nie potrzeba mi efektu oklapnietych włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Uf, a już myślałam że jestem dziwna :D
    -
    Miałam tą maseczkę i byłam naprawdę zadowolona. Na tyle zadowolona że przywiozłam ją koleżance do UK, teraz Ona się nią cieszy :) Widać, wszystko zależy od włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm, nigdy o takiej nie słyszałam... Ale to oklapnięcie u nasady trochę mnie odwiodło od pomysłu zakupu tej maseczki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...